Wszystko o pledach i kapach na łóżko

Uwielbiam robić pledy/kapy na łóżko. Część z Was pomyśli, że jestem szalona, przecież jeden taki pled to hektary dzianiny, tygodnie dziergania, monotonia, wręcz nuda. No tak, fakt, czasami tak jest, ale…. Lubię robić duże rzeczy, szczególnie, gdy wracam z pracy i mój mózg nie chce myśleć, tylko chciałby się zresetować, a ręce nie lubią bezczynnie siedzieć. Wtedy takie hektarowe dzieło jest zbawieniem. Po prostu robisz, prosto, dalej, więcej, byleby do przodu, jedynie myśląc, jaki fajny będzie efekt ostateczny.

Zrobiłam pewnie już kilkanaście olbrzymich pledów, najczęściej takich na łóżko, co najmniej 2 na 2 metry, często podwójnych, czyli z możliwością odwrócenia na drugą stronę. Każdy z nich był dopasowany do oczekiwań właściciela, do kolorystyki, z różnych włókien.

Najlepiej pled robi się z dobrej jakości bawełny, wychodzi równo, gładko. No i możliwości dopasowania bawełny do oczekiwań kolorystycznych są olbrzymie. Właściwie można znaleźć każdy kolor. Zaletą takiego pledu jest też cena. Bawełna jest jednym z tańszych włókien, a na duży pled potrzeba dużo materiału. Wadą pledu z bawełny jest waga. W zależności od rozmiaru, trzeba się liczyć z tym, że taki pled będzie trochę ważył, nawet do kilku kilogramów! Ale to może być też zaleta, szczególnie dla tych, co lubią czuć, że mają coś na sobie. Gdy pled jest też kapą, to fajnie się układa na łóżku, bo ciężar robi swoje – często pled staje się lekko „lejący” i dopasowuje do kształtu zakrywanego łóżka.

Drugą bardzo fajną włóczką jest wełna i to zarówno ta z merynosa, jak i z alpaki, a nawet nasza rodzima włóczka z Tatr. Tak zrobiony pled będzie z reguły lżejszy (szczególnie ten z alpaki), ale też znacznie cieplejszy. On po prostu grzeje i jest najfajniejszą rzeczą w sobotni ranek, gdy człowiek już wstał i jeszcze w pidżamie chce wypić pierwszą poranną kawę. Pled z wełny będzie niestety droższy niż taki z bawełny, trzeba też uważać na alergie. Generalnie jednak sprawdzają się bardzo dobrze. A dla tych, którzy nie są szczególnie wrażliwi, polecam pled zrobiony z naszej wełny owczej z Podhala. Taki pled jest cieplutki, ale cenowo nie przeraża.

W obydwu przypadkach fajną rzeczą jest też łatwość czyszczenia – piorę w pralce na odpowiednim programie i już.

Oczywiście można też zrobić pled z włókien sztucznych albo mieszanych, ja jednak stawiam zawsze na naturę 😊

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o